ZABRONIONE KOPIOWANIE NA INNE KANAŁY!!!!Słowa: Damian Markiewicz.Muzyka: Paweł Mildner.Realizacja Lyrics Video: Damian Markiewicz.Kontakt z zespołem:www.deja
Reverso Context oferă traducere în context din poloneză în engleză pentru "taka sama jak w przypadku", cu exemple: Technologia neutralizacji jest taka sama jak w przypadku śmietany.
HAIR COLOR TESTER. 1,20€. View details. Lalka wyglądająca i ubrana jak Twoje dziecko. Elegancki i unikatowy pomysł na prezent dla dziewczynki na urodziny, święta, chrzciny czy dzień dziecka. Wysyłka do całej Europy!
Jebac cie (freestyle) Lyrics: Hook: / Jesteś taka sama jak ja - czemu nie ma cię? / Niczego nie jestem pewien / Ej, niczego nie jestem pewien / Oprócz jednego, że / Teraz to jebać ciebie
Tłumaczenia w kontekście hasła "sytuacja jest taka sama jak" z polskiego na angielski od Reverso Context: Sytuacja jest taka sama jak 1000 lat temu.
Link to the original song: https://www.youtube.com/watch?v=M5UqFj-uk78Lyric:TomTom Jeff chin ah mee yeah shkah pa re Mish lee stonedDay Sam hey quove yeah ch
Translation for 'taka sama jak ta' in the free Polish-English dictionary and many other English translations. bab.la arrow_drop_down bab.la - Online dictionaries, vocabulary, conjugation, grammar Toggle navigation share
Narazie potrzebuje jakiegoś idiote który to zrobi -odpowiedziała znudzonym głosem i upiła łyk kawy która stała na stoliku nocnym. Uwielbiała kawę a zwłaszcza czarną, gorzką kawe. Śmierciożercy pytali się jak może to pić ale ona tylko wzruszała ramionami mówiąc że sama nie wie ale jej to smakuje.
View ja jaja’s profile on LinkedIn, the world’s largest professional community. ja has 1 job listed on their profile. See the complete profile on LinkedIn and discover ja’s connections and jobs at similar companies.
taka sama jak liczba. taka sama jak ilość. taka sama jak wartość. taka sama jak ludzka. taka sama jak miliony. Takie same jak wcześniej. Same as before. Ponownie były takie same jak wcześniej tyle że zintensyfikowane. Again they were the same as before only intensified.
eb25.
Nadchodzi Dzień Dziecka, a my mamy dziewczynkę do obdarowania i jak co roku czeka nas dylemat. Znalezienie oryginalnego prezentu to nie lada wyzwanie. Poznajcie Lalki-bliźniaczki. Bliźniaczki, bo mogą wyglądać dokładnie tak, jak wasza córeczka! Lala taka jak córka W sklepie internetowym można stworzyć laleczkę na podobieństwo dziewczynki. Nie dość, że lalka wizualnie przypomina małą dziewczynkę, to jej wielkość jest idealna do zabawy i noszenia jej wszędzie ze sobą, jak małą siostrzyczkę, córeczkę lub przyjaciółkę. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka Cała frajda zaczyna się już przy wyborze laleczki. Na stronie wybieramy kolor, rodzaj i długość włosów, kolor oczu; można nawet wybrać laleczkę z piegami. Następnie wybieramy ubranko dla lalki i dziecka oraz, jeśli chcemy, dobieramy akcesoria, np. bransoletkę albo okulary. Przed złożeniem zamówienia widzimy, jak będzie wyglądała lalka w wybranych przez nas opcjach. Starsze dziewczynki na pewno same chętnie pobawią się w konstruowanie własnej lalki, dla mniejszych cała przyjemność tworzenia przypada rodzicom lub temu, kto chciałaby sprawić dziecku tak fantastyczny prezent. Gdy mamy już swoją La lallę, możemy kupować zestawy ubrań na każdą okazję. Pomysłowość firmy La lalla poszła o krok dalej i teraz możemy zakupić ubranko dla lalki, dziecka i dla Mamy. Każda mała księżniczka będzie tym pomysłem zachwycona! Uśmiech u dzieci wzbudza także przyjemny cukierkowy zapach lalki, dlatego chętnie zasypiają ze swoimi bliźniaczkami. La Lalle wykonane są z przetestowanego i bezpiecznego dla dzieci winylu, nie posiadają małych ruchomych elementów. Włosy, oczy i rzęsy wykonane są z wysokiej jakości produktów. Wszystkie ubranka projektowane są przez właścicielki firmy La lalla i szyte w Polsce wyłącznie z wysokogatunkowych i wygodnych dla dzieci materiałów. Zachęcamy do rozpoczęcia przygody na oraz obserwowania nowinek na facebooku. Uwaga! Reklama do czytania Seria: Niegrzeczne książeczki Niegrzeczne dzieci? Nie ma czegoś takiego! Wierszyki bliskościowe Przytulaj, głaszcz, obejmuj, bądź zawsze blisko. Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli
AUTORWIADOMOŚĆ Ekspertka Postów: 241 297 Wysłany: 17 lutego, 12:31 Karo_lalala i jak po wizycie? Anuszka28 kciuki Właśnie, ciekawe jakie będzie lato w tym roku. A to stałe teksty babć i cioć o czapeczkę, o to, że na pewno za cieńko ubrane, a za mało zjadło, no zawsze coś... 🙈 Moja teściowa będzie miała milion rad, wszystkim "doradza", no i oczywiście jak jakieś dziecko jest nieodkładalne i wrażliwe to wina rodziców, to, że się boi obcych też... Także ja już się nastawiam na zajebiste komentarze 😅 Ciekawa jestem, czy ujową teściową się staje, czy z tym się rodzi? Początek - starania o pierwsze 👶 2 cykle starań: 💔 - 8tc 4 cykle starań: - ⏸ - jest ♥️! - prenatalne 👌 👨🦱 - połówkowe 👌 👨🦱 III trymestru 👌👨🦱 Karo_lalala Przyjaciółka Postów: 91 112 Wysłany: 17 lutego, 12:46 Różowa_90 wrote: Karo_lalala i jak po wizycie? konsultacja genetyczna amniopunkcja Najgorsze to czekanie... + ok. 2 tygodnie na wynik. loveforever1 Autorytet Postów: 271 348 Wysłany: 17 lutego, 12:51 Różowa raczej z tym się rodzi😆 moja co chwila się wtrąca o wszystko. W 10 tygodniu dostalam wykład że już nie powinnam spac na brzuchu, kolejny żebym nie chodziła do małych punktów laboratoryjnych pobierać krew tylko do szpitala i tak sobie myślę pcha mnie w te zarazki. Później mnie olśniło, że pracując w szpitalu miałaby wgląd do wyników. Taka cwana. Insulinooporność PCOS 💙🧑 loveforever1 Autorytet Postów: 271 348 Wysłany: 17 lutego, 12:52 Karo_lalala będzie wszystko dobrze. Musi być ❤ Insulinooporność PCOS 💙🧑 Różowa_90 Ekspertka Postów: 241 297 Wysłany: 17 lutego, 13:02 Karo_lalala bardzo mocno trzymamy kciuki i żeby szybko zleciało, a przede wszystkim za dobre wynik! Początek - starania o pierwsze 👶 2 cykle starań: 💔 - 8tc 4 cykle starań: - ⏸ - jest ♥️! - prenatalne 👌 👨🦱 - połówkowe 👌 👨🦱 III trymestru 👌👨🦱 Różowa_90 Ekspertka Postów: 241 297 Wysłany: 17 lutego, 13:07 loveforever1 wrote: Różowa raczej z tym się rodzi😆 moja co chwila się wtrąca o wszystko. W 10 tygodniu dostalam wykład że już nie powinnam spac na brzuchu, kolejny żebym nie chodziła do małych punktów laboratoryjnych pobierać krew tylko do szpitala i tak sobie myślę pcha mnie w te zarazki. Później mnie olśniło, że pracując w szpitalu miałaby wgląd do wyników. Taka cwana. Haha, to mam nadzieję, że my się bez tego genu urodziłyśmy i będziemy fajnymi, albo przynajmniej znośnymi teściówkami 😅 O to faktycznie, ta Twoja jest przebiegła! Moja się w ogóle nie interesuje ciążą, chociaż to będzie jej pierwsze wnuczątko, ale to w sumie lepiej dla mnie. Początek - starania o pierwsze 👶 2 cykle starań: 💔 - 8tc 4 cykle starań: - ⏸ - jest ♥️! - prenatalne 👌 👨🦱 - połówkowe 👌 👨🦱 III trymestru 👌👨🦱 Maybelle Autorytet Postów: 1710 1449 Wysłany: 17 lutego, 13:08 . Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia, 22:40 DeLaCruz lubi tę wiadomość 2019 8tc 💔 2020 córeczka 💗 2022 czekamy na synka 💙 Malina330 Ekspertka Postów: 127 115 Wysłany: 17 lutego, 13:46 Karo_lalala wrote: konsultacja genetyczna amniopunkcja Najgorsze to czekanie... + ok. 2 tygodnie na wynik. Mam nadzieję, że to wszystko okaże się złym snem i będzie dobrze Anuszka28 Autorytet Postów: 352 724 Wysłany: 17 lutego, 13:55 Moja była teściowa to typowa teściowa z kawałów. Do tego pielęgniarka więc...pozjadała wszystkie rozumy. Dobrze, że jest już ex. Obecnie moja teściowa jest w wieku mojej babci (82l.) Nie wtrąca się u mnie jeszcze ani razu nie była, raczej szybko nie przyjdzie. Z racji pandemii średnio chce żebyśmy ją odwiedzali, więc widziałam ją 3 razy. Jak dzwoni to pozdrawia, pyta się jak się czuję, jak moje dzieci, M robi im zakupy i pokazuje nasze zdjęcia. MOJE 🧑 ❤ 👱♀️ ❤ Czekamy na Liwię ❤❤❤ Szczęśliwi, zakochani, planujemy WSPÓLNĄ PRZYSZŁOŚĆ ❤❤❤ Darinka Ekspertka Postów: 215 121 Wysłany: 17 lutego, 16:31 Jak jest jakakolwiek możliwość to absolutnie mieszkać samemu bez teściów. Ja mieszkam z teściową 5 lat. O 5 za długo. Jesteśmy w trakcie budowy i odliczam dni do wyprowadzki. Mimo, że z opowiadań innych wiem, że i tak nie jest najgorsza. Ale mimo wszystko, zawsze te relacje jak się mieszka ze sobą nie są dobre. Uważam, że gdybyśmy mieszkały osobno to byłoby ok, a po tylu latach to ja już szczerze mówiąc patrzeć na nią nie mogę. Na szczęście mój mąż jest za mną i sam twierdzi, że ciężko się z mamusią mieszka. Więc chociaż tyle. Mnie dziś delikatnie pobolewają pachwiny jak chodzę, jak leże to nic mnie nie boli. Mam nadzieję, że to przejściowe. Jutro idę z córką na pobranie krwi, już mi niedobrze na samą myśl. Ostatnio to był po prostu dramat. Za tydzień mamy zabieg usunięcia przerośniętego migdała, to będzie dopiero stres. I jak tu się nie denerwować? Maybelle Autorytet Postów: 1710 1449 Wysłany: 17 lutego, 16:39 . Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia, 22:40 2019 8tc 💔 2020 córeczka 💗 2022 czekamy na synka 💙 Darinka Ekspertka Postów: 215 121 Wysłany: 17 lutego, 16:52 Karo_lalala wrote: konsultacja genetyczna amniopunkcja Najgorsze to czekanie... + ok. 2 tygodnie na wynik. Trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie i dobre wyniki. Trzeba mieć nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Anuszka28 Autorytet Postów: 352 724 Wysłany: 17 lutego, 16:59 Ja,zostałam zmuszona przez życie i sytuację i mieszkałam z moimi rodzicami. Miałam już dwójkę dzieci. Jak bardzo ich kocham i jestem im za wszystko wdzięczna tak wtedy to był ciezki okres. Trochę kłótni było i nieporozumień. 🥴🥴 MOJE 🧑 ❤ 👱♀️ ❤ Czekamy na Liwię ❤❤❤ Szczęśliwi, zakochani, planujemy WSPÓLNĄ PRZYSZŁOŚĆ ❤❤❤ loveforever1 Autorytet Postów: 271 348 Wysłany: 17 lutego, 17:47 Można powiedzieć że ja też zostałam zmuszona do zamieszkania z tesciami. Dwa dni przed ślubem jak się dowiedzieli ze chcielibyśmy sami mieszkać urządzili taki musical z tego powodu bo przeciez dom budowali dla syna. Na ślub nie chcieli nawet przyjść. Na odpczepnego powiedzialam że mogę spróbować i tak próbowałam 2 lata a jak wybuchla pandemia to się tak przestraszyli że sami zaproponowali żebyśmy się wyprowadzili NA JAKIŚ CZAS bo mamy kontakt z ludźmi. Walizki pakowałam w locie zeby sie nie rozmyslili. 🤣 Na początek potrzebne rzeczy a przy okazji będąc tam zabierałam zawsze jakąś torebkę "potrzebnych rzeczy" az nic tam mojego nie zostało 😁 _Luna_, Anuszka28, Kira lubią tę wiadomość Insulinooporność PCOS 💙🧑 Lexia Autorytet Postów: 725 1319 Wysłany: 17 lutego, 18:40 A my póki co dzielimy mieszkanie z moją babcią i nie mogę narzekać nie było ani razu problemu czy konfliktu. Ale też moja babcia to złota kobieta ❤️ loveforever1 lubi tę wiadomość 4cs: Blade ⏸️ z rana i mocniejsze po południu Pęcherzyk ciążowy z pęcherzykiem żółtkowym w macicy😉 Zarodek z bijącym serduszkiem ❤️ 20,9mm Dziecia. Skierowanie na prenatalne i L4. (12+1): I. prenatalne: wszystko oki, niskie ryzyka wad. Bardziej dziewczynka 🥰👸🏼 (15+5): 168g cudnej Córki 💕💃🏼 (19+6): Połówkowe ❤️ 342g zdrowej Flawii 🌺 700g ruchliwej Dziewczynki 👱🏻♀️ Flawia waży 1254g, 3. rocznica ślubu i przeprowadzka do nowego 🏡 III. prenatalne, ułożenie dziecka masakra, ale wszystkie pomiary dobre. Waga 1536g 👌🏻 Flawia głową w dół 🙃 2065g Babeczki🧁 Dalej głową w dół, waga 2500g 👌🏻 mam nadzieję, że do tej wizyty już nie dotrwamy 👌🏻😁 Ilonkaa Przyjaciółka Postów: 85 129 Wysłany: 17 lutego, 19:26 Darinka wrote: Jak jest jakakolwiek możliwość to absolutnie mieszkać samemu bez teściów. Ja mieszkam z teściową 5 lat. O 5 za długo. Jesteśmy w trakcie budowy i odliczam dni do wyprowadzki. Mimo, że z opowiadań innych wiem, że i tak nie jest najgorsza. Ale mimo wszystko, zawsze te relacje jak się mieszka ze sobą nie są dobre. Uważam, że gdybyśmy mieszkały osobno to byłoby ok, a po tylu latach to ja już szczerze mówiąc patrzeć na nią nie mogę. Na szczęście mój mąż jest za mną i sam twierdzi, że ciężko się z mamusią mieszka. Więc chociaż tyle. Mnie dziś delikatnie pobolewają pachwiny jak chodzę, jak leże to nic mnie nie boli. Mam nadzieję, że to przejściowe. Jutro idę z córką na pobranie krwi, już mi niedobrze na samą myśl. Ostatnio to był po prostu dramat. Za tydzień mamy zabieg usunięcia przerośniętego migdała, to będzie dopiero stres. I jak tu się nie denerwować? Zgadzam się. U nas była taka sama sytuacja. Mieszkaliśmy u teściów do momentu aż się nie wybudowaliśmy i poszliśmy na swoje. Wiadomo, jest to ogromna oszczędność, ale nie umiem tego przezalowac, że taką podjęliśmy decyzję. Tak samo już nie umiałam patrzeć na teściowa. I generalnie nie robiła nic mi na złość, ale samo to, że jedyne miejsce gdzie mogliśmy pogadać sami z mężem to był nasz pokój bo jedząc razem obiad w kuchni po pracy każdy wtrącał się nam w rozmowę o czym gadamy, a jednak nie zawsze masz ochotę dzielić się wszystkim z teściami.. ja nie raz z obiadem czekałam na mojego męża aż wróci z pracy a mój teść jak tylko słyszał dzwonek do drzwi to przejmował mi męża i jadłam obiad w ciszy bo tematy na które rozmawiali mnie nie dotyczyły.. te ciągłe pytania jak wychodziliśmy o której będziemy, a gdzie idziemy, a z kim. To wszystko spowodowało że relacje na końcu już były mocno ozięble.. gdzie nie oszukujemy się młodzi potrzebują przestrzeni własnej a mi jej strasznie brakowało. Teraz zazdroszczę facetowi od siostry męża że ma takie dobre relacje z teściami. Główna zasługa tego to to że nie mieszkają razem. Ja miałam bardzo podobne zanim nie zamieszkaliśmy. Powiem szczerze, że bardzo by mi zależało żebyśmy się lubieli jak te 7 lat temu, ale obawiam sie, że te relacje już nie wrócą. Pewnych przykrych kłótni nie da się wymazac. Trzy lata starań. Pierwsza ciąża ❤️ antonna Autorytet Postów: 3734 2158 Wysłany: 17 lutego, 19:26 Darinka wrote: Jak jest jakakolwiek możliwość to absolutnie mieszkać samemu bez teściów. Ja mieszkam z teściową 5 lat. O 5 za długo. Jesteśmy w trakcie budowy i odliczam dni do wyprowadzki. Mimo, że z opowiadań innych wiem, że i tak nie jest najgorsza. Ale mimo wszystko, zawsze te relacje jak się mieszka ze sobą nie są dobre. Uważam, że gdybyśmy mieszkały osobno to byłoby ok, a po tylu latach to ja już szczerze mówiąc patrzeć na nią nie mogę. Na szczęście mój mąż jest za mną i sam twierdzi, że ciężko się z mamusią mieszka. Więc chociaż tyle. Mnie dziś delikatnie pobolewają pachwiny jak chodzę, jak leże to nic mnie nie boli. Mam nadzieję, że to przejściowe. Jutro idę z córką na pobranie krwi, już mi niedobrze na samą myśl. Ostatnio to był po prostu dramat. Za tydzień mamy zabieg usunięcia przerośniętego migdała, to będzie dopiero stres. I jak tu się nie denerwować? Jak pozamykali żłobki przez covid w 2020 r. to zamieszkaliamy z tesciami, bo teściowa na emeryturze, wiec mogla przypilnowac corki w trakcie naszej pracy. Skonczylo sie wielka klotnia miedzy mna a tesciowa po 1,5 msc mieszkania (tesciowa zaczela 😛) i po tygodniu od klotni sie wyprowadzalismy 🙈 Nigdy wiecej. Do tej pory mam uraz i nie lubie jak nocuje u nas 😅 Wczesniej nasze relacje byly moim zdaniem dobre. Chociaz jak sie okazalo w klotni tesciowa sobie zapisywala w notesie wszystkie moje teksty, ktore ja rzekomo urazily i przez ktore plakala 🤦♀️ No nie, tesciowe to zło 🙈 Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lutego, 19:31 👧 2017 ❤ 👶 2021 antonna Autorytet Postów: 3734 2158 Wysłany: 17 lutego, 19:30 Karo_lalala wrote: konsultacja genetyczna amniopunkcja Najgorsze to czekanie... + ok. 2 tygodnie na wynik. Bardzo Ci wspolczuje tego co teeaz przeżywasz i tego oczekiwania, bo poki co noe wiesz na czym stoisz 😥 Trzymam kciuki, zeby skończyło sie dobrze ❤ 👧 2017 ❤ 👶 2021 Jakasienka Koleżanka Postów: 51 61 Wysłany: 17 lutego, 19:33 Ilonkaa wrote: Wróciłam po dwutygodniowej nieobecności i dzięki temu zafundowałam sobie czytanie przez ponad 2h prawie 40 stron. Jesteście niesamowite 🤣 Dziewczyny gratuluję udanych wizyt, pięknych brzuszkow i poznanych płci. 😍 Dobrze wiedzieć, że umiecie kombinować z rozszyfrowaniem płci z USG. Na pewno z ciekawości skorzystam. ♥️ Mam pytanie do dziewczyn u których wiek z USG jest starszy niż z OM. Sylvka pamiętam że Ty tak miałaś. Ja na przedostatniej wizycie miałam wiek z USG o 2 dni większy, wczoraj aż o 5! Pytam się Pani Doktor czy to oznacza, że termin porodu się przyspiesza a ona powiedziała, że absolutnie. To oznacza że będzie duże dziecko. Ale jak tooo?? 😅 Nie ukrywam że liczyłam że poród będzie w sierpniu jednak, a wizja urodzenia dużego dziecka siłami natury mnie przeraża. Dziewczyny, które mają taką samą sytuację albo miały w poprzedniej ciąży. Co mówia wam lekarze? 🤔 U mnie jest podobnie. Pierwsze usg 5+6 i kolejne zgadzaly się co do dnia z szacowaną przeze mnie datą owulacji. A później miałam USG 11+2 -> wyszło 11+4, po czym poszłam wczoraj do innego lekarza powtórzyć USG genetycznie i zamiast 13+0 mam już 13+5. Też mnie to zaczęło ciekawić, bo już nie wiem jak liczyć wiek ciąży Info dla dziewczyn, które ostatnio obstawiały dziewczynkę (Polkosia, Puszek i nie pamiętam kto jeszcze), lekarz ostrożnie stwierdził, że bardziej dziewczynka, ale powiedział, że pupą się wcisnęło w ścianę macicy i ciężko stwierdzić W każdym razie wasze przypuszczenia się póki co sprawdzają Wczorajsze zdjęcia z pomiarów to już w ogóle nic nie pokazują, tak więc teraz ani tyle z wróżenia. Dostałam też narazie surowe wyniki testu PAPPa. Czekam na opracowanie. Czy któraś jest w stanie coś powiedzieć na temat tych cyferek? wolna podjednostka HCG: 129 IU/l białko PAPPa: IU/l Przekopałam internety, nigdzie podobnych wyników nie widziałam, ale jakieś spore to PAPP-a się wydaje w stosunku do wolnego HCG. Aczkolwiek z tego co zdążyłam się dowiedzieć, to chyba lepiej większe, niż gdyby było niskie przy tej wartości wolnego HCG. Darinka Ekspertka Postów: 215 121 Wysłany: 17 lutego, 19:38 Ilonkaa wrote: Zgadzam się. U nas była taka sama sytuacja. Mieszkaliśmy u teściów do momentu aż się nie wybudowaliśmy i poszliśmy na swoje. Wiadomo, jest to ogromna oszczędność, ale nie umiem tego przezalowac, że taką podjęliśmy decyzję. Tak samo już nie umiałam patrzeć na teściowa. I generalnie nie robiła nic mi na złość, ale samo to, że jedyne miejsce gdzie mogliśmy pogadać sami z mężem to był nasz pokój bo jedząc razem obiad w kuchni po pracy każdy wtrącał się nam w rozmowę o czym gadamy, a jednak nie zawsze masz ochotę dzielić się wszystkim z teściami.. ja nie raz z obiadem czekałam na mojego męża aż wróci z pracy a mój teść jak tylko słyszał dzwonek do drzwi to przejmował mi męża i jadłam obiad w ciszy bo tematy na które rozmawiali mnie nie dotyczyły.. te ciągłe pytania jak wychodziliśmy o której będziemy, a gdzie idziemy, a z kim. To wszystko spowodowało że relacje na końcu już były mocno ozięble.. gdzie nie oszukujemy się młodzi potrzebują przestrzeni własnej a mi jej strasznie brakowało. Teraz zazdroszczę facetowi od siostry męża że ma takie dobre relacje z teściami. Główna zasługa tego to to że nie mieszkają razem. Ja miałam bardzo podobne zanim nie zamieszkaliśmy. Powiem szczerze, że bardzo by mi zależało żebyśmy się lubieli jak te 7 lat temu, ale obawiam sie, że te relacje już nie wrócą. Pewnych przykrych kłótni nie da się wymazac. Ilonkaa mam identyczne przemyślenia i podobne rzeczy mnie drażnią obecnie. Mam nadzieję że w tym roku uda nam się już wyprowadzić i zacząć życie po swojemu. To moje marzenie