Walor A D Rynek A D Kurs A D Zmiana A D Waluta A D Zmiana procentowa A D Otwarcie A D Max A D Min A D Aktualizacja A D; ALLIANZ AG: Deutsche Börse: 232,70: 0,30: EUR: 0,13%: 232,3000: 233,9500: Surowce ABC Inwestowania. Czas czytania: 4 minut (y) Złoto to popularna alternatywa dla inwestycji w akcje lub obligacje. W tym artykule wyjaśniamy jak inwestować w złoto na przykładzie kontraktów CFD, ETF-ów oraz akcji spółek wydobywających złoto. Cena złota o krok przed kolejną hossą? Mike McGlone wskazuje na kontretny scenariusz. Złoto może właśnie odzyskiwać swój blask w obliczu nadchodzących problemów gospodarczych. Według niedawnego raportu Bloomberg Intelligence, kruszec porusza się po niespokojnych wodach, z możliwością wzrostu w kierunku 2000 USD za uncję. Aby w pełni zrozumieć cel dzisiejszego inwestowania w złoto, należy najpierw spojrzeć wstecz na historyczny początek kształtowania rynku złota. Historia złota zaczęła się w 3000 roku p.n.e, kiedy starożytni Egipcjanie zaczęli tworzyć biżuterię. Jednak dopiero w 560 roku p.n.e. złoto zaczęło działać jako waluta. Nie musisz być technikiem rakietowym. Inwestowanie nie jest grą, w której facet ze 160 IQ pokonuje faceta ze 130 IQ. Philip Fisher. Na giełdzie pełno jest ludzi, którzy znają cenę wszystkiego, lecz nie znają wartości niczego. Prostota i przejrzystość. Bezprowizyjny handel na rynku Forex i CFD na kryptowaluty i indeksy. Uzyskaj nieograniczony dostęp do globalnych rynków. Stwórz swój własny portfel inwestycyjny bezpośrednio w aplikacji OANDA TMS Brokers. Odkryj handel bez prowizji za pośrednictwem aplikacji. Gdy decydujemy się na inwestycję w złoto, spotkamy się z kilkoma możliwościami. Możemy bowiem: kupić w sklepie fizyczne sztabki lub monety. kupić, za pośrednictwem rachunku maklerskiego, różnego rodzaju certyfikaty odwzorowujące kurs złota na londyńskiej giełdzie. szukać innej metody, na przykład Amber Gold. Kwota, którą możemy jednorazowo wrzucić w rynek, to jedno. Drugą kwestią jest to, jaką sumę możemy w miarę regularnie (co miesiąc, co kwartał, co rok) wyasygnować na inwestowanie. Handel ETF-ami na złoto. ETF to fundusz indeksowy na giełdzie, który zajmuje się docelowym inwestowaniem, jego akcje znajdują się w swobodnym obrocie. Na przykład jeśli fundusz inwestuje w akcje Top 50 największych spółek, to kupując jego akcje faktycznie inwestujecie w te spółki. Analogicznie jest ze złotem. Zmiana kontraktu oraz naliczenie punktów swapowych zostanie przeprowadzona po zakończeniu handlu w na danym instrumencie. Godziny handlu dostępne są na stronie www.tms.pl. Klientów posiadających zlecenia limit i stop na rolowanym instrumencie blisko bieżącego kursu prosi się o ich dostosowanie do uaktualnionych cen nowej serii kontaktu 8GJRXt0. Potraktuj ten wpis jako stale aktualizowaną bazę wiedzy o wszystkim, co powinieneś wiedzieć, aby świadomie i odpowiedzialnie podejmować decyzje o inwestowaniu w złoto. Nie musisz czytać go w całości, możesz przejść do wybranych sekcji, które znajdziesz wypisane poniżej. Zdecydowanie polecamy jednak przeczytać całość, to niewielki nakład pracy, jeśli faktycznie myślisz o tym, żeby ulokować w czymś swoje pieniądze! 🙂 Czego dowiesz się z tego wpisu? Dlaczego złoto jest takie cenne?Czy inwestowanie w złoto zawsze ma sens?Gdzie można i gdzie warto kupić złoto?Jakie sztabki i monety wybierać jeśli inwestujesz w złoto fizyczne?Gdzie i jak możesz przechowywać złoto?Jak wygląda ubezpieczenie złota?Na co musisz uważać jeśli inwestujesz w złoto, jakie są ryzyka?Czy mogę kupić złoto anonimowo?Jak inwestować w papierowe złoto? Jakie są możliwości i sposoby na taką inwestycje?Aktualna sytuacja na rynku złota (marzec 2022) Jeśli interesuje Cię tylko wybrany temat – możesz przejść bezpośrednio do niego klikając na link w spisie treści powyżej. Wszystkie informacje, jakie tu znajdziesz, będziemy regularnie aktualizować, więc zawsze możesz do nich wrócić. W przypadku poznania naszego poglądu na aktualną sytuacją na rynku złota (ostatni punkt) niezbędna jest bezpłatna rejestracja w serwisie 🙂 Dlaczego złoto jest takie cenne? Złoto to najstarsza forma lokowania kapitału i gromadzenia oszczędności. Jako jeden z pierwszych metali było wykorzystywane przez człowieka jako środek wymiany. Dlaczego to właśnie je wybrano? Szukając waluty pośród występujących na Ziemi pierwiastków, na początku odpadają wszystkie w stanie gazowym. Byłoby to dość niepraktyczne. Eliminujemy tym praktycznie całą prawą stronę tablicy Mendelejewa. Nie nadają się również wszelkie pierwiastki korozyjne i reaktywne. Dla przykładu – czysty lit ulega zapłonowi po ekspozycji na wodę lub powietrze. Raczej kiepsko byłoby trzymać go w kieszeni. Żelazo z kolei rdzewieje. Dbanie o żelazne monety pewnie nauczyłoby niektórych szacunku do pieniędzy, ale raczej nie byłoby zbyt poręczne. Te dwa warunki eliminują kolejne 38 znanych pierwiastków. Czyste złoto Potencjalnym problemem jest także radioaktywność. Raczej nie chciałbyś nosić przy sobie śmiercionośnych sztabek. Dzięki temu znikają kolejne dwa rzędy tabeli. W tym momencie zostaje już jedynie ok. 30 możliwych do przyjęcia przez ludzkość jako waluta pierwiastków. Każdy z nich teoretycznie byłby w porządku, ale aby waluta miała sens, musi być na tyle rzadka, aby była ceniona i wartościowa, ale nie tak rzadka, aby była niemożliwa do wydobycia. Stosując kryterium ograniczonej, ale nie do przesady dostępności zostajemy już tylko z pięcioma pierwiastkami: rodem, palladem, platyną, srebrem i złotem. Rod i pallad odkryto dopiero w XIX wieku, więc nie było szans się nimi posługiwać wcześniej. Platyna z kolei topnieje w temperaturze ok. 1600 stopni Celsjusza, która jest osiągalna dopiero przy zastosowaniu nowoczesnych technologii, więc w przeszłości nierealne byłoby jej łatwe podzielenie. Zostaje nam już tylko srebro i złoto. Oba wykorzystywane finalnie jako pieniądze. Przewaga złota? W przeciwieństwie do srebra – nie śniedzieje i ma największą kowalność oraz ciągliwość ze wszystkich metali, przez co łatwo nadać mu dowolną formę i podzielić na dowolne części. Mając jedną uncję złota, (31,3 grama) można rozbić ją na arkusz obejmujący 100 metrów kwadratowych. Złoto nie podlega korozji i jest praktycznie niezniszczalne, bo jedyne dwie substancje są w stanie je uszkodzić. To woda królewska (mieszanka kwasu solnego i azotowego) lub roztwór cyjanku. Pod względem rzadkości też wypada świetnie. Na 92 pierwiastki naturalnie występujące w skorupie ziemskiej, zajmuje 58 miejsce. Przez wszystkie lata udało się wydobyć jedynie ok. 192 tysiące ton złota. Oznacza to, że gdyby przetopić całe wydobyte do tej pory złoto, uzyskalibyśmy sześcian o długości boku 22,5 metra. Dla porównania srebra wydobyto w całej historii ok. 1,6 mln ton, a wydobycie miedzi idzie w mln ton każdego roku. W takim sześcianie można by było zawrzeć całe wydobyte do dziś złoto Źródło: Wybór złota na ogólną walutę nie jest więc czystym przypadkiem, ale nagromadzeniem w obrębie jednego tylko pierwiastka jaki znamy, wszystkich cech, które powinna posiadać dobra waluta. Pomimo że dziś żaden z krajów nie opiera już swojego systemu monetarnego na standardzie złota (ostatnia zrezygnowała z niego w 2000 roku Szwajcaria), to złoto z aktywa regulowanego przez rządy stało się ogólnie dostępnym aktywem inwestycyjnym. Oczywiście jego wartość w społeczeństwie opiera się na ogólnej umowie, że „złoto jest wartościowe”. Na podobnej zasadzie działa w końcu każdy pieniądz. Jeśli raptem wszyscy zgodzilibyśmy się że wartościowe są dla nas muszelki to za godzinę biegalibyśmy po plaży z wiadrami. Niemniej jednak pieniądz papierowy lub elektroniczny, jakim dziś się posługujemy również działa na zasadzie umownej, z tą jednak różnicą, że w jego przypadku rządzący zawsze są w stanie zwiększyć jego ilość w obiegu. Pieniądz fiducjarny, jak go czasem również nazywamy, ma wiele zalet jako waluta, ale porównując go do złota, pod kątem bezpieczeństwa wypada słabo. Główną obawą posiadaczy gotówki jest to, że raptem straci ona swoją wartość. Nie bez powodu wszystkie kraje zrezygnowały z parytetu wymiany waluty na złoto. Wojny i kryzysy, jakie zalewały poszczególne kraje, wprost przekładały się na potrzebę wydrukowania większej ilośc gotówki. Gdy waluta musiała mieć oparcie w złocie – rządy nie mogły tego robić, mając za małą ilość złota w banku centralnym. W efekcie porzucono zasadę parytetu złota, a waluty są tyle warte, ile jesteśmy w stanie za nie zapłacić. W przypadku złota jest to nierealne. Nie można go od tak rozmnożyć, a tylko zwiększając jego podaż na rynku, można sprawić, że diametralnie straci na wartości. Nawet polska historia pokazała, że pieniądz papierowy może szybko stać się bezwartościowy. Raz w dłoni mamy milion, a raptem o cztery zera mniej. Głównym prowodyrem naszej dewaluacji, czyli wspomnianego obcięcia czterech zer w Polsce była szalejąca inflacja. Ceny rosły z dnia na dzień coraz szybciej, a drukowanie pieniędzy doprowadziło w końcu do tego, że z monet lepiej było robić guziki, niż cokolwiek za nie kupować. Dokładnie przed taką powtórką z finansowej historii chcą się zabezpieczyć posiadacze złota. Szczególnie że hiperinflacje to nie żaden relikt przeszłości. Z drugą największą w historii mieliśmy do czynienia w 2007 roku w Zimbabwe. Ceny podwajały się tam każdego dnia! Występujące w historii hiperinflacje Źródło: CATO Institute Pewnie przychodzi Ci tutaj do głowy myśl, skąd pewność, że wydobycie złota nagle mocno nie wzrośnie przez co, stanie się ono dużo tańsze? Jak wspomniano, ilość złota na Ziemi jest mocno ograniczona i jest go do wydobycia coraz mniej. Gdzie jest całe złoto? Większość złota znajduje się dziś w biżuterii, dokładnie 48% według szacunków World Gold Council (Światowej Rady Złota). W sejfach banków centralnych z kolei znajduje się kolejne 17% całego złota. Ciekawostką jest, że od 2010 roku banki centralne intensywnie skupują złoto do swoich skarbców. O możliwych konsekwencjach tego pisaliśmy we wpisie „Złoty interes, czyli co mogą przeczuwać banki centralne kupując złoto”. Widać bezpieczeństwo i chęć zabezpieczenia się przed spadkiem wartości własnej waluty nie dotyczy tylko indywidualnych jest całe złoto świata? Biżuteria: 92 000 ton (48%)Banki centralne: 33 200 ton (17%)Sztabki i monety: 38 800 ton (20%)ETF-y i inne fundusze posiadające fizyczne złoto: 2 440 ton (1%)Inne: 26 900 ton (14%) Zakupy netto złota przez banki centralne w latach 1995-2019 Źródło: Metal Focus, Refinitiv Czy inwestowanie w złoto zawsze ma sens? Kiedy inwestować w złoto? Przede wszystkim na samym początku należy podjąć decyzję o tym, czy interesuje nas złoto fizyczne, czy „papierowe”. Ta decyzja będzie mocno związana z celem, dla którego chcesz, aby złoto znalazło się w twoim portfelu. Jeżeli złoto interesuje Cię jako bezpieczna przystań, która ochroni Twoje oszczędności przed zdarzeniami typu dewaluacja pieniądza lub hiperinflacja to złoto w formie fizycznej będzie dla Ciebie o wiele lepszym sposobem od papierowej inwestycji. Inwestowanie w złoto to lokata na przyszłość, a nie spekulacja. Tej zasady należny się trzymać lokując kapitał królewskim metalu. Są okresy, czasem naprawdę długie, kiedy złoto traci na wartości. Takim będzie na przykład okres spadającej inflacji. Złoto co do zasady lubi rosnącą i wysoką inflację. To właśnie wtedy mamy najczęściej do czynienia ze wzrostami wartości złota. Podobnie dzieje się w okresach rosnącej niepewności społecznej i obaw o kondycję systemu finansowego czy o potencjalne konflikty polityczne oraz w czasie gospodarczych recesji. Popyt na złoto jako „bezpieczną walutę” rośnie wtedy bardziej niż zazwyczaj windując jego ceny. Złoto zyskuje również często na wartości w sytuacji spadku wartości amerykańskiego dolara. Dolar jest uznawany za bezpieczną walutę, jeśli kapitał z niego odpływa, to płynie między innymi w stronę złota. Poniżej zobaczysz, jak to wyglądało w przeszłości. Cena złota w porównaniu z amerykańskim dolarem (USD = lewa oś, pomarańczowa linia, Złoto = prawa oś, niebieska linia) Źródło: macrotrends Najlepszym więc okresem do inwestycji w złoto wydaje się czas rosnącej inflacji zakończony recesją. Inwestycje w złoto nie muszą jednak polegać jedynie na zarobku. Dobrze zbudowany portfel inwestycyjny powinien zarabiać w każdym okresie, dlatego tak ważna jest odpowiednia dywersyfikacja aktywów. Złoto jest niezwykle skutecznym aktywem do dobrej dywersyfikacji, ponieważ charakteryzuje się bardzo niską korelacją z innymi aktywami. Odpowiednia dywersyfikacja jest kluczowa dla dobrze działającego portfela! W miarę stabilne zachowanie się naszego portfela podczas okresu największych rynkowych zawieruch jest niezbędne do powstrzymania się przed paniką. Wielu inwestorów właśnie dla tej dywersyfikacji kupuje złoto. Mając w portfelu masę akcji, chcą zabezpieczyć swój kapitał za pomocą złota, które w okresach niepewności zachowuje się dokładnie odwrotnie niż akcje. Nie znaczy to jednak, że wzrost wartości złota zawsze oznacza spadek cen akcji. Za dużo czynników wpływa na to, co się dzieje na rynku akcyjnym. Jeśli więc posiadasz dość duży portfel inwestycyjny o wartości minimum 100 tysięcy złotych, to złoto powinno mieć w nim przynajmniej jakiś udział, jeśli nie dla zysku to dla zabezpieczenia. Korelacja złota z wybranymi aktywami za lata 2009-2019 Źródło: Thomson Reuters Ile można zarobić na złocie? Przede wszystkim pamiętaj, że jak w przypadku każdego inwestycyjnego surowca, złoto również charakteryzuje się stosunkowo wysoką zmiennością. Możesz trafić na bardzo długi okres spadków cen i jeśli twój horyzont inwestycyjny jest krótki – możesz na złocie stracić! Jeśli jednak planujesz trzymać złoto w portfelu bardzo długoterminowo – wtedy rozważania o zarobku zaczną mieć sens. Poniżej zobaczysz porównanie średniej rocznej stopy zwrotu z inwestycji w złoto oraz innych aktywów. Od 1971 do 2019 roku średni roczny zwrot z inwestycji w złoto jest bardzo porównywalny do wszystkich innych rynków. W perspektywie lat 1999-2019 złoto jest na drugim miejscu. Dopiero w perspektywie ostatnich 10 lat 2009-2019 złoto wyraźnie odstaje od rynku akcji. Zapamiętaj, że złoto to nie jest krótkoterminowa inwestycja! Średnioroczna stopa zwrotu z inwestycji w złoto w porównaniu z innymi klasami aktywów na koniec 2019 roku Źródło: Bloomberg, IDE Benchmark, World Gold Council Złoto na kryzys – czy ochroni moje pieniądze? Gospodarcze recesje, niepewności polityczne, kryzysy, wszystkie takie wydarzenia sprawiają, że inwestorzy zwracają swoją głowę w kierunku tego, co bezpieczne, a za to, co bezpieczne dalej niezmiennie uznają złoto. Oczywiście wszystko będzie zależało od rodzaju kryzysu, ale co do zasady w okresie gospodarczych recesji złoto zyskiwało na wartości. Poniżej zobaczysz cenę złota razem z okresami recesji od 1965 roku. Na 7 okresów recesji, w ciągu 5 z nich złoto dało zarobić, a w pozostałych dwóch ewentualne straty były niewielkie. Cena złota w okresie recesji gospodarczych w USA od 1965 roku Żródło: Thomson Reuters, FED Podobnie efekt uciekania do złota niczym oazy bezpieczeństwa zobaczymy w skali mikro, patrząc na pojedyncze dni, które charakteryzowały się dużym wzrostem indeksu zmienności VIX. O indeksie zmienności pisaliśmy więcej w tekście („VIX ma wielkie oczy, czym jest indeks strachu”, który przeczytasz tutaj), ale co do zasady jego wzrost oznacza silny wzrost niepewności na rynku. Jak widać, dni silnej niepewności na rynkach oznaczały najczęściej giełdowe spadki i wzrosty cen złota. Widać jak trwoga to do… indeksu S&P500 oraz złota w porównaniu z indeksem VIX Gdzie można i gdzie warto kupić złoto fizyczne? Ok, przejdźmy teraz do tego jak w ogóle można kupić złoto, jeśli zdecydujemy się na fizyczną formę. Sposobów jest całkiem sporo. W skrajnym wypadku kupić można nawet biżuterię, jednak pod kątem inwestycyjnym najrozsądniejszym wyborem są sztabki lokacyjne i monety bulionowe. Pamiętaj, że pod kątem prawnym ze złotem inwestycyjnym mamy do czynienia, jeśli nasze monety mają minimum 90% czystego złota, a sztabki 95%. Powinieneś też zwracać uwagę na certyfikację potwierdzającą autentyczność złota. Oczywiście złoto to złoto i nawet bez papierowej certyfikacji autentyczności będziesz w stanie udowodnić później potencjalnemu nabywcy jego autentyczność. Niemniej jednak posiadając gotowy certyfikat, sprawa będzie prostsza i szybsza. Jeśli traktujesz to jako lokatę dla swojego kapitału, to niech Ci nie przyjdzie do głowy kupowanie złota na allegro albo w komisie czy lombardzie. Interesować powinni Cię wyłącznie autoryzowani dealerzy lub producenci z historią. Najpopularniejsi z producentów złota to: Heraeus; Valcambi; Perth Mint; Umicore;Degussa; Pamp. Kupując złoto u nich, nie będziesz miał problemów z jego dalszą odsprzedażą w żadnym zakątku świata. Dealerów jest już o wiele więcej. Przy ich wyborze powinieneś się kierować przede wszystkim ceną. Jeśli kupujesz sztabkę lub monetę z certyfikatem producenta to i tak w środku jest złoto. W drugiej kolejności zwróć uwagę na dodatkowe usługi, jakie świadczy dealer. Być może zainteresuje Cię, że jest w stanie przechować dla Ciebie złoto (o tym więcej w sekcji o przechowywaniu). Nie polecamy kupowania złota przez Internet z dostawą kurierską, ale jeśli chcesz to zrobić, upewnij się, że dealer w międzyczasie nie zbankrutuje i nie narzuci horrendalnie wysokiej marży. W przypadku kupna z dostawą często możesz na nią czekać nawet kilka tygodni. W przypadku kupna złota stacjonarnie ten problem nie występuje. Złota sztabka czy moneta? Zarówno sztabki, jak i monety to po prostu złoto. Tak samo łatwo je potem sprzedać, ale w przypadku sztabki istotna jest wielkość sztabki. Na polskim rynku najczęściej dostępne są sztabki od jednego grama po kilogram. Oczywiście są też większe. Te najbardziej popularne na światowych giełdach dla dużych graczy mają dokładnie 400 uncji trojańskich, czyli 12,4 kg. Warto jednak dostosować wagę sztabki do kapitału, który chcemy ulokować. Uncja trojańska, w przeliczeniu na gramy Uncje trojańskieGramy1 1/2 1/10 1/20 DNA Rynków Sztabki o wadze 400 uncji raczej nie będą Cię interesowały, ale musisz pamiętać, że kupowanie złota inwestycyjnego w fizycznej postaci o wadzie mniejszej niż jedna pełna uncja trojańska – nie ma sensu. Przy mniejszych sztabkach lub monetach niż 1 uncja dopłacisz bardzo wysoką marżę sięgającą nawet 15% więcej niż rzeczywista cena złota na rynku. Oczywiście w przypadku 1-uncyjnych monet nadwyżka ponad ceny na rynku, jakie widzisz np na dalej będzie występować, ale będzie o wiele mniejsza! Zapamiętaj, że im mniejszą kupujesz sztabkę lub monetę, tym więcej zapłacisz za każdy gram złota!!! W poniższej tabeli zobaczysz mniej więcej, ile przepłacasz ponad rynek w zależności od wagi kupowanego złota. Ile przepłacasz za złoto kupując sztabki lub monety o małej wadze (lipiec 2020) WagaŚrednia cena jako % ceny rynkowej1/10 uncji115,37%5 gram110,46%1/4 uncji108,24%10 gram105,82%1/2 uncji104,32%1 uncja103,23%50 gram102,97%100 gram102,57%1 kg101,79%Opracowanie DNA Rynków Małe sztabki to raczej dobry pomysł na prezent, ale nie na inwestycje. Warto jednak mieć na uwadze, że nie warto również wszystkich pieniędzy ulokować w jednej wielkiej sztabie, chociaż wydawałoby się to najrozsądniejszym ekonomicznie rozwiązaniem. Dlaczego? Jeśli kiedyś przytrafi ci się sytuacja, w której będziesz chciał odzyskać część gotówki i zostaniesz zmuszony sprzedać swoją całą sztabkę pomimo, że wystarczyłoby Ci 50% tej gotówki, to skutek będzie taki, że sprzedasz całość, a potem odkupisz trochę złota na nowo. Na takiej operacji musisz stracić i to wcale niemało. Jeśli z jakiegoś powodu wolisz monety bulionowe niż sztabki, to sprawa wygląda bardzo podobnie. Obowiązują te same zasady, co przy sztabkach. Nie musisz się bać, że płacisz za wartość kolekcjonerską, bo to monety inwestycyjne. Produkowane tylko i wyłącznie w celach inwestycyjnych. Ceną jaką ponosisz kupując monetę to zawsze cena kruszcu i w minimalnej wielkości marka producenta. Do najbardziej znanych monet bulionowych należą: Południowoafrykański KrugerrandKanadyjski Liść Klonowy (Maple Leaf)Amerykański Orzeł (American Eagle)Wiedeński Filharmonik (Wiener Philharmoniker)Australijski Kangur (Australian Kangaroo)Chińska Panda Najpopularniejsze złote monety inwestycyjne Każda z nich bita jest w dużym nakładzie i jest powszechnie znana na całym świecie. Nie będziesz miał najmniejszych problemów z ich odsprzedażą. Znakomita większość inwestorów zna tylko te kilka monet, ale za to zna je perfekcyjnie. Dlatego, dużo łatwiej wyłapać ewentualne podróbki, niż w przy produkcji falsyfikatów unikatowych monet. Nie zdziw się również, że monety takie jak Amerykański Orzeł i Krugerrand wykonane są z 22-karatowego złota, a nie 24-karatowego złota jak pozostałe. Jeden karat oznacza, że 1/24 stopu to czyste złoto. 24-karatowy złoty pierścionek oznacza, że do jego wykonania użyto wyłącznie złota i żadnego innego metalu. Czy to znaczy, że np. Krugerrand jest mniej wart od innych monet? Nie! 1-uncjowy Krugerrand dalej będzie posiadał w sobie dokładnie 31,1035 gram czystego złota. Uncja trojańska mierzy wagę samego złota, a nie całej monety. Krugerrand będzie więc po prostu cięższy niż np. Wiedeński Filharmonik, ale ilość złota w obu monetach jest taka sama. Przeliczenie karatów na „próby złota” KaratyPróba% czystego złota w stopie24999,999,99%2395895,80%2291691,60%1875075,00%1458358,30%1250050,00%Opracowanie DNA Rynków Czy lepiej kupić więc monety, czy sztabki? Kup to co Ci się bardziej podoba. Różnice pomiędzy nimi praktycznie nie istnieją. Ważniejsze od decyzji czy sztabka, czy moneta jest wybór dobrego dealera. Szukasz po pierwsze jakiegoś z historią i renomą, a potem zwracasz uwagę jedynie na cenę. To twoja inwestycja. Nie kupujesz akcji jakiejś firmy dlatego, że ma ładniejszą stronę od innej. Chcesz kupić jak najtaniej. Po czym zaś poznać, że cena złota u danego dostawcy jest dobra? Porównaj ją z LBMA, czyli London Bullion Market Association. To organizacja zwana Londyńską Giełdą Złota, w skład której wchodzą instytucje, które związane są z metalami szlachetnymi, głównie międzynarodowe banki, producenci sztab, monet bulionowych i biżuterii. Cena jaką oferuje nasz sprzedawca nie powinna znacząco odbiegać od LBMA, o ile oczywiście nie planujemy kupować bardzo małych wag. Średni spread kupna-sprzedaży na monecie jednouncjowej będzie wynosił około 6-7%. Tyle stracisz w porównaniu z ceną złota na rynku, jeśli kupisz monetę u dealera i od razu ją u niego sprzedaż. Żeby więc zacząć zarabiać na złocie fizycznym, musi ono podrożeć na rynku o co najmniej 7%. Skąd te różnice? Przede wszystkim musisz opłacić marżę na kupnie, marżę na sprzedaży i jednocześnie pamiętać o tym, że na cenę złota u polskiego dealera składa się kurs LMBA, przeliczony po kursie USD z NBP. Krótkoterminowa spekulacja złotem fizycznym to totalna głupota. Gdzie i jak możesz przechowywać złoto? Jeśli zainwestujesz w złoto „papierowe”, o którym pisaliśmy wcześniej, to oczywiście nie masz tego problemu. Jeśli jednak zdecydujesz się na złoto w formie fizycznych sztab lub monet, to staniesz przed decyzją, co z nim zrobić. Niestety fizyczne złoto ma ten problem, że może zostać skradzione. Podobno okazja czyni złodzieja więc lepiej mu jej nie dawać. Niektóre rozwiązania, jak instalacja sejfu pewnie wydadzą Ci się oczywiste, ale nawet przy nich warto uważać na haczyki. Oto co możesz zrobić: Domowy sejf na złoto Sejf powinieneś wybrać w zależności od wartości rzeczy, które chcesz w nim przechowywać. Pamiętaj, że to rozwiązanie nie będzie miało większego sensu, jeśli twoje fizyczne oszczędności (w tym fizyczne złoto) ma stosunkowo niewielką wartość. Być może w twojej sytuacji 10 tysięcy złotych w fizycznych środkach to dużo, ale raczej nie będą one warte instalacji poważnego sejfu, a najtańszy atestowany sejf najniższej klasy S1 to wydatek rzędu >500 zł. Skórka może nie być warta wyprawki. Wybierając sejf, pamiętaj żeby był atestowany. Sejf z Tesco czy Auchan za 100 zł naprawdę możesz sobie odpuścić. Klasy atestu bezpieczeństwa, z jakimi się spotkasz to S1 (najniższa klasa), S2, 0, oraz I, II, i tak dalej aż do XIII (najwyższa klasa). Poza tym, że różnią się poziomem bezpieczeństwa, co raczej niewiele Ci powie, różnią się też maksymalną sumą ubezpieczenia. Najniższą klasę S1 można ubezpieczyć maksymalnie do 50 tys. złotych, klasę S2 do 100 tys. klasę VIII na 10 mln zł, a wszystkie powyżej bez ograniczeń. To wartości określone odgórnie w specjalnym rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji więc nie nastawiaj się na ich negocjacje z ubezpieczycielem. Skrytka bankowa Jeśli nie chcesz lub nie możesz przechowywać sejfu w domu – analogiczne rozwiązanie znajdziesz w niektórych bankach. W Polsce jest to jednak mocno deficytowa usługa. Skrytki obsługiwane przez banki są dziś praktycznie w całości zajęte. Znalezienie wolnej graniczy z cudem. Pozostają jeszcze prywatne przedsiębiorstwa, które łatwo znajdziesz w internecie po wpisaniu „skrytki depozytowe”. Oczywiście ich koszt będzie wyższy niż nielicznych skrytek bankowych. Powinieneś nastawić się na wydatek rzędu ~100 zł miesięcznie przy prywatnej firmie lub ~40 zł miesięcznie, jeśli uda Ci się dostać skrytkę bankową. Przeglądając Internet, natkniesz się na informacje, że nie masz pewności czy przechowywanie rzeczy w skrytkach bankowych jest bezpieczne i, że w przypadku kradzieży to Ty masz problem, a nie bank. To nieprawda. Dość głośna sprawa Pani Ireny B., której ze skrytki bankowej z PKO BP skradziono biżuterię o wartości przekraczającej 200 tysięcy złotych, zakończyła się finalnie w Sądzie Najwyższym, który jasno orzekł (sygn. akt I CSK 497/13) , że „Bank odpowiada za zachowanie skrytki w całości, a więc za jej nienaruszenie”. Sejf bezpośrednio u sprzedawcy Jeśli kupujesz złoto u dealera lub producenta, z reguły otrzymasz propozycję przechowywania zakupionego metalu. To oferty są często dość atrakcyjne cenowo i zależeć będą od podmiotu i wagi złota. Przechowanie kruszcu o wadze do 1 kg powinno wiązać się z opłatą około 400 zł rocznie. Po przednich kwotach widzisz, że nie jest to wyjątkowo droga oferta. Jakie są minusy? Dla osoby, której celem jest zakup złota, w obawie przed bankructwami i kryzysami gospodarczymi jest jeden, dość spory. Twój prywatny skarbiec nie zbankrutuje. Skarbiec u dealera już zbankrutować może. W efekcie możesz mieć złoto, a nie mieć do niego dostępu. To oczywiście skrajny przypadek, ale warto mieć go na uwadze przy wybieraniu tej alternatywy. Jak sprzedać fizyczne złoto? Opcje sprzedaży są tak naprawdę dwie. Pójść ze złotem do skupu albo wysłać kurierem do firmy, która je skupuje. Nie ma tu większej filozofii , więc sugeruj się jedynie ceną. Sprzedaż po kursie, który najmniej odbiega od kursu LBMA. Generalnie jest to około 3-4% mniej, ale są też specjalne oferty. Na przykład, jeżeli złoto było kupione w Mennicy Polskiej i tam też je sprzedajesz, to dostaniesz za nie tylko 2% mniej niż wynosi kurs LBMA. Jest jeszcze opcja wysłania złota i czasem nawet zobaczysz, że te oferty są lepsze niż w skupach stacjonarnych. Pamiętaj jednak, że dochodzi koszt ubezpieczenia wysyłki i ogromne ryzyko, a także opóźnione otrzymanie gotówki. Praktycznie nie ma różnicy, czy są to monety, czy sztabki. Nikogo nie będzie to obchodziło. Jeżeli jest to czyste złoto, dostaniesz za nie tę samą stawkę. Nie ma też większego znaczenia od jakiego producenta zostało kupione. Stawki mogą być też niższe, jeśli chodzi o różnego rodzaju zniszczoną biżuterię. Niemniej jednak ze złotem inwestycyjnym w postaci sztabek lub monet przy sprzedaży nie ma najmniejszego problemu. Musisz jednak pamiętać, że jeśli chcesz sprzedać dużą ilość, to warto taki punkt sprzedaży uprzedzić, aby mieli dostępną odpowiednią ilość gotówki. Jak wygląda ubezpieczenie złota? Złoto przechowywane w domu można oczywiście ubezpieczyć. Szkopuł tkwi w tym, że nie ma ubezpieczeń stricte stworzonych dla posiadaczy wartościowych metali na polskim rynku. Towarzystwa ubezpieczeniowe zwrócą nam koszty w przypadku zniszczenia lub kradzieży wszystkiego, co znajduje się na posesji. Jest to jednak część strat, a nie całość. Kwoty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. To zdecydowanie za mało, nawet jeśli inwestor przechowuje kilka uncji złota. Dodatkowo większość ubezpieczeń w ogólnych warunkach wyklucza złote sztabki, więc ubezpieczeniu podlega tylko biżuteria i złote monety. Jeśli jednak będziesz trzymać złoto w sejfie, to w zależności od klasy sejfu możesz ubezpieczyć po prostu cały sejf na daną kwotę. Wtedy nikogo nie interesuje, co w nim było. Na co muszę uważać jeśli inwestuje w złoto, jakie są ryzyka? Oczywiście nie opiszemy tutaj, na co zwracać uwagę z perspektywy makroekonomicznej, bo prawda zawsze jest taka, że nikt nigdy nie wie, czy ceny będą rosnąć czy spadać, więc warto skupić się na zarządzeniu elementami, na które mamy wpływ. Do absolutnie najważniejszych należy zwracanie uwagi na kurs walutowy, podróbki i podatki. Jaki wpływ ma kurs walutowy na moje zyski z inwestycji w złoto Zapamiętaj raz na zawsze, że złoto wyceniane jest na rynku w dolarach. Kupując złoto, de facto częściowo liczysz również na wzrost wartości dolara. W skrajnych wypadkach może być nawet tak, że złoto jako surowiec wzrosło na wartości, a Ty… straciłeś. To wcale nie jest nierealna sytuacja i nie świadczy o tym, że ktoś Cię oszukał. Niekorzystne zmiany na rynku walutowym potrafią zjeść Twoje zyski. Poniżej zobaczysz jak wygląda stopa zwrotu z perspektywy ostatnich 5 lat dla złota denominowanego w dolarach oraz tego denominowanego później w polskim złotym. Raz rynek walutowy działał na korzyść polskiego inwestora, a raz nie. Pamiętaj o tym. Stopa zwrotu ze złota denominowanego w amerykańskich dolarach (niebieski) oraz polskim złotym (pomarańczowy) Źródło: Jak mogę uniknąć kupienia podróbek złota? Przede wszystkim na podróbki, jeśli jednak kupujesz złoto u normalnych dealerów, a nie na allegro czy u Pana Janka w komisie to ten problem Cię nie dotyczy. Czysto teoretycznie złoto w postaci sztabek jest mniej obarczone ryzykiem podrobienia. Jeśli już kupujesz monetę w komisie Pana Janka, to zwróć uwagę na dopracowanie detali. Przyjrzyj się napisom oraz ewentualnym grafikom na awersie i rewersie monety, oraz jej kolorowi. Bardzo dobrym sposobem na wyłapanie falsyfikatów jest też sprawdzenie wymiarów monety. Warto przy tym wyposażyć się w tzw. linijkę Fischa, która pozwala na szybkie sprawdzenie wymiarów. Linijka Fischa Oczywiście musisz też sprawdzić wagę. Jeśli moneta ma odpowiednią wagę i wymiar, to prawdopodobnie Twoje obawy były nieuzasadnione. Jeśli jednak dalej nie jesteś przekonany, to możesz też sprawdzić dźwięk, jaki wydaje moneta. Można do tego skorzystać ze specjalnych aplikacji na telefonie, które rozpoznają prawidłowy dźwięk złotej monety. No i ostatni sposób, chyba najbardziej trywialny to przyłożenie do niej magnesu. Złoto nie ma właściwości magnetycznych, więc nie powinno wystąpić przyciąganie. Jak wyglądają podatki przy kupowaniu i inwestowaniu w złoto? Jak przy każdej inwestycji w grę wchodzą podatki. Tutaj ważne jest, aby kupować złoto inwestycyjne, czyli minimum 95% kruszcu w sztabie i 90% w monecie. Tylko takie złoto jest według naszego prawa zwolnione z podatku VAT. Ceny, które widzisz więc u dealerów, nie zawierają podatku VAT i Ty również od zakupu podatku VAT nie odliczysz. Podatku PIT, czyli podatku od zysku również nie zapłacisz, jeśli od zakupu złota upłynie 6 miesięcy. W praktyce weryfikacja, ile czasu posiadasz złoto jest ekstremalnie trudna, a nawet niemożliwa, a więc ta forma opodatkowania też nie istnieje. Jest jeszcze podatek PCC, czyli podatek od czynności cywilnoprawnych, ale ten płaci tylko firma skupująca złoto powyżej 1000 zł. Wówczas zapłaci 2% podatku, chyba że sprzedaż nastąpi z zagranicznym kontrpartnerem. Polskie firmy, uwzględniają te 2% w podawanej cenie skupu. Zatem w swojej kalkulacji, nie musisz się zanadto tym podatkiem zajmować. Jeśli 2% nie jest uwzględnione to na stronie skupującego dostaniesz specjalną informację na ten temat, że wyrażasz zgodę na ”pomniejszenie o 2 % kwoty powyżej 1000 zł wyliczonej z cenników kupującego widocznych na platformie”. Podatku PCC, który efektywnie zabiera Ci 2% możesz uniknąć sprzedając złoto firmie zagranicznej. Najczęściej oznacza to jednak konieczność wysyłki złota za granicę i poczekanie na pieniądze. Czy mogę kupić złoto anonimowo? Kupując złoto za większe kwoty, nigdy nie będziesz anonimowy. Złoto możesz nabyć anonimowo jedynie za gotówkę o wartości do 10 tysięcy euro lub bezgotówkowo do wartości 15 tysięcy euro. Trudno co prawda zrobić anonimowy przelew ze swojego konta. W praktyce jednak bywa tak, że dealerzy mają swoje obostrzenia i mogą poprosić Cię o podanie danych osobowych. Podobnie jest w przypadku sprzedaży. Zdarza się, że nawet sprzedając jedną monetę, zostaniesz poproszony podanie danych. Zatem jeśli bardzo Ci zależy na anonimowości, to wcześniej telefonicznie proponuję się upewnić czy na pewno jest taka możliwość. Jak inwestować w „papierowe” złoto? Jakie są możliwości i sposoby na taką inwestycje? Jeśli twoim celem jest czysta spekulacja i wygenerowanie zysku ze sprzedaży złota po wyższej cenie, to zdecydowanie lepiej sprawdzi się papierowa inwestycja, która nie będzie wymagała bezpiecznego przechowywania oraz którą znacznie łatwiej zakończyć. Ta forma wymaga jednak nieco finansowego obycia. Przez złoto papierowe rozumie się wszystkie instrumenty finansowe, dla których kierunek kursu wyznacza cena złota. Będą to: kontrakty terminowe na złotofundusze ETF kupujące złoto fizyczne lub kupujące kontrakty terminowe na złotoETC (Exchange Traded Commodity) oraz ETN (Exchange Traded Notes)fundusze inwestycyjne kupujące do swojego portfela złoto fizyczne, akcje spółek wydobywających złoto lub kontrakty terminowe na złoto w określonych w swojej polityce inwestycyjnyj proporcjach W tego rodzaju inwestycjach musisz już zwracać uwagę na kursy walut. Ich zmiana jest w stanie zjeść cały zysk z Twojej inwestycji, dlatego ważne jest, abyś uwzględniał w swoich kalkulacjach kurs waluty, w której notowany jest instrument, w jaki inwestujesz. Kontrakty terminowe na złoto Kontrakty terminowe na złoto działają w ten sam sposób jak każde kontrakty, czyli podążają za ceną instrumentu bazowego, którym w tym przypadku jest złoto. Pod względem prawnym jest to umowa zawarta pomiędzy dwiema stronami – kupującym i sprzedającym, gdzie w określonym terminie w przyszłości i po ustalonej cenie kupujący ma obowiązek kupić złoto, a sprzedający jest zobowiązany je sprzedać. Obie strony zawierające kontrakt wchodzą w określone prawa i obowiązki. W zdecydowanej większości kontraktów terminowych nie dochodzi do fizycznej dostawy złota. Następuje tylko rozliczenie finansowe w oparciu o różnicę wartości kontraktu. Kontrakty terminowe są notowane na wielu giełdach na świecie. Najbardziej znaczący rynek, to rynek amerykański rynek COMEX. Kontrakty na złoto są też popularne na rynku pozagiełdowym. Transakcje na kontraktach można zawszeć na wielu platformach inwestycyjnych, giełdach i grać na wzrost lub spadek wartości złota. Ta forma spekulacji obarczona jest jednak dużym ryzykiem, bo w grę wchodzi kwestia dźwigni finansowej. Potencjalnie zyski mogą być naprawdę duże. Szkopuł w tym, że straty również. ETF / ETC / ETN Mamy trzy rodzaje funduszy ETF (Exchange-traded fund ), które inwestują w złoto. Są to fundusze inwestycyjne, które rzeczywiście kupują fizyczne złoto, a więc emitowane przez nie tytuły uczestnictwa mają pokrycie w złocie. Albo takie, które lokują kapitał uczestników w wyżej wspomnianych kontraktach, które stale rolują w czasie ich wygasania. Trzecia grupa to fundusze, które po prostu kupują spółki działające na rynku złota. Każdy z tych funduszy łączy cena złota, ale różni sposób, w jaki zachowują się ich notowania versus cena królewskiego metalu. Podejmując decyzję o inwestycji w taki ETF, musisz dokładnie przeczytać politykę inwestycyjną, żeby potem nie być zawiedzionym, że cena złota w górę, a Twoja jednostka uczestnictwa ani drgnęła. W przypadku ETC oraz ETN są one stosunkowo zbliżone koncepcyjnie do funduszy ETF. Uwaga, na polskim rynku nie ma żadnego dostępnego ETF takiego typu. Możesz je kupić jedynie za pomocą rachunku maklerskiego, jeśli tylko posiadasz dostęp do rynków zagranicznych. Do takich produktów należą na przykład: iShares Physical Gold ETCXtrackers Physical Gold ETC (USD) ETFGraniteShares Gold TrustPerth Mint Physical Gold ETF (AAAU) Fundusze inwestycyjne inwestujące w złoto W przypadku innych niż ETF-y funduszy inwestycyjnych sytuacja wygląda podobnie. Są takie, które inwestują w fizyczne złoto lub kontrakty na złoto. Niektóre z nich inwestują kapitał tylko w spółki wydobywcze bądź jubilerskie, ale są też takie, które część aktywów ulokowały w akcjach, część w kontraktach i mają trochę fizycznego złota. Wszystko zależy od proporcji przyjętych w polityce inwestycyjnej. Na polskim rynku znajdziesz sporo takich rozwiązań. Należą do nich na przykład: PKO Akcji Rynku ZłotaGenerali ZłotaQuercus Gold Investor Gold Otwarty Na rynku zagranicznym również znajdziesz takie rozwiązania. Należy do nich na przykład:Schroder ISF Global GoldFranklin Gold and Precious Metals FundBlackRock GF World Gold Aktualna sytuacja na rynku złota + prognozy (marzec 2022) Do zarobienia!Agata PaluchPiotr Cymcyk Nota prawna: Powyższy materiał, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Podsumowania Tygodnia, Analizy spółek oraz Portfel DNA Rynków jest jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie. Oceń materiał! Może Cię zainteresować również: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie na tle parkietów zachodniej Europy, azjatyckich czy giełdy amerykańskiej nadal wygląda dość blado pod względem ilość dostępnych instrumentów oraz ich różnorodności. Jednak w regionie Europy Środkowo – Wschodniej warszawski parkiet jest największym miejscem obrotu akcjami oraz instrumentami pochodnymi. Czytaj także: Jak inwestować w złoto, i dlaczego warto zrobić to teraz? Inwestorzy zainteresowani lokowaniem kapitału w złoto, chcący jednocześnie uczestniczyć w rynku warszawskiego parkietu na pewno znajdą coś dla siebie, choć wybór jest stosunkowo niewielki. W ofercie GPW brak kontraktów terminowych na jakikolwiek metal szlachetny. Miłośnicy derywatów znajdą tylko futures na indeksy (WIG20, mWIG40), akcje (możliwość wyboru kontraktu na udziały jednej z 23 największych spółek, głównie polskie blue-chipy) oraz na kursy walut (USD/PLN, EUR/PLN, CHF/PLN). Brak instrumentów pochodnych na surowce (w tym na złoto) powoduje, że miłośnicy spekulacji cen królewskiego metalu nie mają na GPW czego szukać. Warszawska Giełda Towarowa (WGT) oferuje natomiast kontrakt na pszenicę, czego celem jest zabezpieczenie się przed zmieniającymi się cenami tego surowca. Rynek ten bowiem cechuje znaczna naturalna zmienność wartości. WGT jest również ubogi w jakąkolwiek opcję na złoto. Oferta obejmuje jedynie instrumenty pochodne, służące do zabezpieczenia ekspozycji za ryzyko walutowe. Paleta otwartych funduszy inwestycyjnych notowanych na giełdzie (Exchange Traded Funds) zamyka się w trzech rodzajach. Dostępne są bowiem ETF-y na WIG20, niemiecki indeks DAX oraz amerykański S&P500. Gracze chcący kupić tytuły uczestnictwa funduszu inwestującego w złoto, notowane ta takich samych zasadach jak akcje, muszą skorzystać z oferty amerykańskiej giełdy, gdzie liczba tego typu produktów jest stosunkowo wysoka. Czytaj także: Złoto i diamenty w portfelu Formą możliwości wejścia w „złotą” inwestycję na GPW jest zamknięty fundusz inwestycyjny (FIZ). W odróżnieniu od funduszy inwestycyjnych otwartych, FIZ-y przeznaczone są jedynie dla zamkniętego grona uczestników. Podmioty te emitują bowiem certyfikaty inwestycyjne (posiadają formę papierów wartościowych), które stają się przedmiotem obrotu na rynku regulowanym. Zamknięte fundusze dysponują stałą pulą kapitału inwestycyjnego, która może ulec zmianie w drodze kolejnej emisji certyfikatów przez podmiot. Mamy tu do czynienia z dwoma rodzajami rynków – pierwotnym oraz wtórnym. W pierwszym przypadku nabywca certyfikatów inwestycyjnych może odsprzedać je funduszowi w określonym czasie, który to określony jest w statucie. Wyniki FIZ są z reguły lepsze od wyników otwartych funduszy inwestycyjnych. Dzieję się tak dlatego, że podmioty emitujące certyfikaty utrzymują w pewnym okresie czasowym „stały” kapitał inwestycyjny. Pozwala to emitentowi na prowadzenie długofalowej oraz bardziej ryzykownej strategii gry. Jednym z podmiotów, który jest emitentem certyfikatów inwestycyjnych na złoto na GPW jest Investors Gold FIZ. Fundusz zarządzany przez Investors Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych pierwszą emisje rozpoczął w 2006 roku . Obejmowała ona 413 certyfikatów. Największą pulę papierów wartościowych Investors wypuścił w lutym 2011 roku – aż 44 072 sztuki. Wartość tej emisji przekroczyła wówczas 107 mln. zł. Strategia funduszu oparta jest na ekspozycji na rynek metali szlachetnych, w głównej mierze złota. Fundusz zastrzega sobie również lokowanie kapitału w akcje spółek powiązanych z branżą rozwoju i eksploatacji złóż metali szlachetnych. Portfel inwestycyjny zbudowany jest głównie z wystandaryzowanych instrumentów pochodnych (notowanych na giełdach w USA), których wycena uwarunkowana jest od cen złota, srebra, platyny i palladu. Fundusz dał zarobić od momentu pierwszej emisji 129,54%. Nie uciekniemy niestety od opłat – manipulacyjnej (4% w przypadku posiadania do 100 szt. certyfikatów) oraz za zarządzanie ok. 3%. Fundusz również zastrzega sobie opłatę w wysokości 20% zysku, jeśli w rocznym horyzoncie czasowym stopa zwrotu z naszej inwestycji przekroczy 15%. Wykres pokazuje silną korelację wyceny certyfikatów z wartością złota notowaną na londyńskiej giełdzie. Stosunkowo nowymi produktami na warszawskim parkiecie są tzw. produkty strukturyzowane. To nic innego niż instrumenty finansowe, których cena uzależniona jest od wartości określonego wskaźnika bazowego. Jednym z takich produktów jest certyfikat indeksowy – tzw. tracker (z ang. tropiciel). Jak sama nazwa wskazuje tracker naśladuje efektywność instrumentu bazowego w relacji 1:1. Istnieją również certyfikaty strukturyzowane, które „grają” na spadek wartości indeksu bazowego. Jest to tzw. short tracker. Taka forma inwestycji narażona jest jednak na ryzyko kursowe. Certyfikaty indeksowe są skierowane głównie do osób chcących lokować swój kapitał na rynkach zwyżkujących (jakim jest rynek złota lub srebra) jednak bez zastosowania dźwigni finansowej. Ofertę inwestycji w metale szlachetne proponuje Raiffeisen Centrobank. W ofercie tego austriackiego banku-emitenta są trackery na złoto (RCGLDAOPEN) oraz srebro (RCSILAOPEN). Są to certyfikaty typu open-end, oznacza to, że nie posiadają terminu zapadalności. Umożliwiają inwestorowi 100% partycypację w zmianie cen instrumentu bazowego (złoto, srebro). Dlatego też brak w nich również opłat za zarządzenie. Certyfikaty na złoto I srebro pojawiły się na GPW odpowiednio 13 września 2007 roku oraz 9 lipca 2008 roku. O ile Tracker na królewski metal w przeciągu ostatniego roku radził sobie imponująco (+21,3%) o tyle certyfikat na srebro mógł wielu inwestorów zawieść. Spadek wartości był na poziomie 16,09%. Pamiętajmy jednak, że inwestycja w tego typu instrumenty powinna zakładać dłuższy horyzont czasowy (3-5 lat). Zakładając wejście w inwestycję od momenty pierwszego notowania na warszawskim parkiecie instrumenty te dały zarobić odpowiednio 178,2% oraz 145,15%. Oferta GPW z pewnością będzie z czasem rozszerzana, bowiem coraz więcej podmiotów zagranicznych zauważa i docenia potencjał naszego parkietu. W ostatnim czasie londyński Deutsche Bank rozpoczął zapisy w ramach pierwszej subskrypcji Certyfikatów strukturyzowanych powiązanych ze złotem, pod dumnie brzmiącą nazwą „Feniks”. Potrwa ona do 27 lipca bieżącego roku. Cena emisyjna za jeden papier wartościowy wynosi 100 zł . Pierwotna data wyceny na giełdzie planowana jest 5 dni później (3 sierpnia), natomiast data wykonania planowana jest na 31 stycznia 2014 roku. Łatwo policzyć, że inwestycja posiada 1,5 roczny horyzont czasowy. Należy pamiętać, że minimalnie każdy inwestor może nabyć 10 certyfikatów o łącznej sumie 1000 zł. Założeniem inwestycji jest potencjalny zysk, którego widełki mają rozpiętość od 12% do 15 %. Wszystko oczywiście zależne od wyceny aktywa bazowego – w naszym przypadku złota. Czytaj także: Podstawy inwestowania w złoto i srebro | 13 min. czytania Chcesz wiedzieć, w jaką walutę inwestować w 2022 roku i w jakiej trzymać oszczędności budujące Twoją poduszkę finansową? Masz do wyboru waluty główne, jak euro, dolary czy franki szwajcarskie i funty brytyjskie. A może lepiej jest jednak wybrać waluty egzotyczne, które mogą zapewnić Ci wysoką stopę zwrotu przy korzystnych zmianach kursowych? Z tego artykułu dowiesz się: Jaką walutę warto kupić w 2022 roku? W jakiej walucie trzymać oszczędności przy obecnej inflacji? W jaką walutę opłaca się inwestować, kiedy nie mamy doświadczenia w inwestowaniu? Czy warto inwestować w waluty? Podsumowanie Inwestowanie w czasach wysokiej inflacji, niewygaszonej jeszcze pandemii koronawirusa i w obliczu wojny na Ukrainie oraz osłabienia polskiej złotówki jest trudne. Wielu skłonnych jest ulokować posiadane środki finansowe jedynie w walutach głównych, nazywanych bezpiecznymi przystaniami inwestycyjnymi, wśród których na plan pierwszy wysuwa się frank szwajcarski. Inni wybierają złoty kruszec w formie fizycznej lub papierowej. Czy jednak mają rację? A może inwestycje w waluty egzotyczne byłyby lepszym wyborem? Jaką walutę warto kupić w 2022 roku? Rok 2022 jest dla Polaków bardzo trudny pod względem ekonomicznym i geopolitycznym. Już od końcówki 2021 roku rośnie w naszym kraju inflacja. W styczniu 2022 roku wyniosła ona według Głównego Urzędu Statystycznego 9,2 proc., a prognozy Narodowego Banku Polskiego już wówczas wskazywały, że jej poziom może wynieść 12 proc. i więcej. W marcu bieżącego roku GUS notował inflację ponad 10-procentową. Może ona pozostać z nami na dłużej. Konsumenci odczuwają tę zmianę cen dóbr i usług konsumpcyjnych w swoich portfelach. Za te same towary płacimy znacznie więcej niż przed rokiem. Inflacja niwelowana miała być przez tarcze antyinflacyjne uruchamiane przez rząd. Niemniej wybuch wojny na Ukrainie 24 lutego 2022 roku spowodował, że inflacja wystrzeliła do góry. Drożejące paliwa i materiały opałowe, embarga nakładane na towary z Rosji, która zaatakowała naszego wschodniego sąsiada, a także ogromny napływ uchodźców i niepewna sytuacja na granicy Polski spowodowały, że polska złotówka znacznie się osłabiła. Pomimo siedmiokrotnego już podwyższenia głównych stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego (NBP) złotówka nadal nie jest silna. Inwestorzy na świecie nie chcą lokować w niej swojego kapitału w obawie przed brakiem stabilności naszego rynku w związku z wojną w Ukrainie. Od marca 2020 roku złoty pozostaje najsłabszy w historii w stosunku do dolara amerykańskiego, a od marca 2021 roku również w stosunku do europejskiej waluty, frank szwajcarski stał się zaś najdroższy w historii. Na międzynarodowym rynku walutowym polski złoty uznawany jest za walutę egzotyczną, w przeciwieństwie do walut głównych, typu majors, do których zalicza się dolara amerykańskiego, euro, franka szwajcarskiego czy funta brytyjskiego. W jaką walutę najlepiej inwestować i w co właściwie inwestują Polacy? Rośnie udział oszczędności w walutach w odniesieniu do całkowitej ilości środków utrzymywanych w bankach. Jeszcze w marcu 2020 roku, czyli w przeddzień wybuchu pandemii COVID-19, łączna wartość środków w walutach, jakie przechowywaliśmy w instytucjach bankowych, wynosiła 90,7 mld zł. W październiku 2021 roku było to już 110 mld zł, czyli o 18 proc. więcej. Oszczędzanie w walucie i inwestowanie w nią staje się coraz popularniejsze. Trzeba się zastanowić tylko, w jaką walutę inwestować w 2022 roku. Czy warto kupić dolary? Dolar jest powszechnie akceptowalną walutą i na rynku międzywalutowym Forex uznawaną za walutę typu major. Międzynarodowy Fundusz Walutowy informuje, że udział dolara w globalnych rezerwach walutowych wynosi niemal 60 proc. Dlatego jest to waluta rezerwowa, pełniąca jednocześnie funkcje transakcyjne. Dolar podlega nieznacznym wahaniom wartości, dlatego być może zakup amerykańskiej waluty w celach inwestycyjnych i oszczędnościowych będzie bardzo dobrą decyzją. A czy warto kupić dolary w 2022 roku? Okazuje się, że jak najbardziej, pomimo panującej w USA inflacji i pierwszych od wielu lat podwyżek głównych stóp procentowych przez amerykański System Rezerwy Federalnej (FED). Dolar amerykański jest uznawany za bezpieczną przystań inwestycyjną. Jeśli zamierzamy kupować dolary amerykańskie, powinniśmy wybrać na to dobry moment. W takiej sytuacji pomocny okazuje się indeks DXY. Wskaźnik ten obrazuje siłę dolara wobec koszyka walut, zawierającego euro, jen japoński, funt brytyjski, dolar kanadyjski, koronę szwedzką i franka szwajcarskiego. Czy warto kupić euro? Euro jest walutą Eurolandu, czyli unii walutowej w Europie. Od lat trwa dyskusja dotycząca możliwości wprowadzenia euro w Polsce. Badanie Eurobarometru z czerwca 2021 roku pokazało, że za taką opcją opowiada się coraz więcej z nas – 56 proc., podczas gdy przy polskiej walucie chciałoby pozostać 41 proc. Polaków. Inwestycje w euro wydają się dobrym pomysłem, zwłaszcza w perspektywie możliwości wprowadzenia tej waluty w Polsce w przyszłości. Kurs europejskiej waluty uzależniony jest w dużej mierze od dolara amerykańskiego, stąd też gdy na Forexie zaczyna umacniać się dolar, euro słabnie. Zależność jest tutaj wprost proporcjonalna. Przy inwestycjach w euro trzeba nastawić się na monitorowanie wykresów pary EUR/USD. Na euro wpływ ma sytuacja gospodarcza i polityczna w krajach europejskich. Wojna na Ukrainie niestety jest czynnikiem oddziałującym negatywnie na tę walutę na arenie międzynarodowej, podobnie jak inflacja w krajach Unii Europejskiej wykorzystujących euro jako prawny środek płatniczy. Euro traci w I kwartale 2022 roku nieco na wartości w stosunku do dolara i franka szwajcarskiego, ale wciąż jest w miarę stabilną walutą, niepodlegającą silnym wahaniom. To czynniki powodujące, że warto rozważyć zainwestowanie w nią swoich pieniędzy. Czy warto kupić franki szwajcarskie? Zmorą kilkuset tysięcy Polaków są dziś kredyty we frankach szwajcarskich. Zobowiązania, które były masowo zaciągane przed kryzysem ekonomicznym w 2008 i 2009 roku, nadal ciążą na polskich kredytobiorcach. Czy jednak warto kupić franka szwajcarskiego w celach inwestycyjnych? Zdecydowana większość z nas stwierdzi, że jak najbardziej. Inwestorzy na całym świecie doskonale wiedzą, że frank szwajcarski jest bezpieczną, stabilną walutą, idealną do zachowania wartości pieniądza w czasie. Czy warto inwestować we franki szwajcarskie obecnie, gdy ich wycena jest wysoka? Już niekoniecznie, ponieważ złota zasada ekonomii brzmi, że jakiekolwiek waluty warto kupować wtedy, gdy są tanie, i sprzedawać, gdy są droższe. Niemniej rzeczywiście frank szwajcarski jest mocną, bezpieczną walutą, która najdłużej w historii i jako ostatnia na świecie była powiązana ze złotem. W ostatnim czasie przez drożejące paliwa, gaz i ropę naftową oraz ogromne podwyżki na rynku energetycznym frank zyskał szerokie perspektywy wzrostu na przyszłość. Obecnie wyceniany jest wysoko, dlatego lepiej poczekać na uspokojenie nastrojów w światowej sytuacji gospodarczej. Czy warto kupić funty? Przez długi czas kurs funta brytyjskiego, czyli funta szterlinga na rynku międzynarodowym Forex, determinował Brexit. Po ostatecznym wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej sytuacja uległa zmianie. Czy warto inwestować w funty brytyjskie właśnie teraz? Waluta ta w ostatnich latach notowała duże wahania, ale ostatnio utrzymuje się na wysokim, stabilnym poziomie. Nawet pandemia nie zagroziła mocno sytuacji polityczno-gospodarczej Królestwa – nie tak jak w przypadku strefy euro. Dlatego na pytanie o to, czy warto kupować funty, można odpowiedzieć twierdząco. Czy warto inwestować w waluty egzotyczne? Jeśli nie euro, dolary, franki szwajcarskie i funty brytyjskie, to może waluty, które nie są z głównego nurtu. Nazywane są one walutami egzotycznymi i co ciekawe, zalicza się do nich także złotówkę. Prócz tego to także korony – szwedzka, duńska i norweska. Korona norweska jest walutą bardzo ważną w skali światowej, choć w handlu ma znikomy udział. Uważana jest za pieniądz stabilny i najbardziej płynną walutę na świecie, ważną dla eksportu ropy i gazu. Dlatego określana jest mianem waluty surowcowej i tak naprawdę nie powinna być traktowana jako bezpieczna przystań inwestycyjna. Inaczej jest natomiast w przypadku korony szwedzkiej, uważanej za walutę o stabilnej wartości. Zaliczana jest ona do grupy safe haven i podczas krachów gospodarczych najczęściej zyskuje na wartości, podobnie jak inne z tej grupy, np. dolary kanadyjskie. Być może innym wyborem okaże się dolar australijski czy kanadyjski. Obie waluty mają swoją specyfikę i są powiązane z rynkiem surowców, dlatego inwestycje w nie mogą okazać się ryzykowne. Czy warto kupić liry tureckie w Polsce? Bardzo często robią tak osoby, które w celach turystycznych wybierają się do Turcji. W polskich kantorach zakup lir tureckich jest jednak mało opłacalny. Warto sprawdzić cenę waluty w różnych miejscach. Czy można powiedzieć, że lira turecka jest walutą, w którą warto zainwestować? Niekoniecznie, ponieważ zasadniczo kurs liry systematycznie spada. Pod względem oszczędnościowym trzeba więc brać pod uwagę wysokie ryzyko spadku wartości waluty. Korona czeska czy korona duńska, a także peso argentyńskie i dolar singapurski to przykłady walut lokalnych, wykorzystywanych wyłącznie na terytorium jednego kraju. Dlatego są to waluty charakteryzujące się niską płynnością, a jednocześnie dużą zmiennością wartości. Inwestowanie w nie wydaje się mocno ryzykowne i tak zwykle jest w istocie. W jakiej walucie trzymać oszczędności przy obecnej inflacji? Jeszcze z początkiem 2021 roku roczna stopa inflacji w Polsce oscylowała na poziomie 2,5 proc., czyli wokół celu inflacyjnego. W maju tego samego roku wynosiła 4,7 proc., we wrześniu 5,9 proc., aby w październiku podskoczyć do 6,8 proc. Wówczas Rada Polityki Pieniężnej po raz pierwszy zdecydowała się na podniesienie głównych stóp procentowych z 0,1 do 0,5 proc. w przypadku stopy referencyjnej. To jednak nie zahamowało inflacji, która w listopadzie wyniosła 7,7 proc. W marcu 2022 roku inflacja przekroczyła psychologiczną granicę 10 proc., a w kwietniu po raz 7 z rzędu RPP podniosła stopy procentowe. Jak w obliczu tego oszczędzać i pomnażać posiadany kapitał? W jakiej walucie trzymać oszczędności? Czy rzeczywiście lokaty w złotych czy trzymanie środków w polskiej walucie na kontach bankowych to kiepski pomysł w obliczu wysokiej inflacji? Nie do końca tak jest, ponieważ na to, czy polski złoty będzie się umacniał, czy osłabiał, wpływa wiele różnych czynników. Poza poziomem inflacji czy ustalanymi stopami procentowymi zależy to od: tempa wzrostu gospodarczego, bilansu handlowego kraju, poziomu zadłużenia, ogólnoświatowej sytuacji gospodarczej. Zasadniczo celem oszczędzania w walutach obcych powinna być chęć ograniczenia ryzyka, nie zaś chęć zarabiania na zmianach ich kursów, co jest domeną osób inwestujących w waluty i spekulantów. Jeśli w Polsce będzie w dalszym ciągu panować wysoka inflacja, a wszystko na to właśnie wskazuje, to relatywnie wysokie, obowiązujące stopy procentowe NBP wcale nie muszą prowadzić do osłabienia krajowej waluty. Przedłużający się znaczny wzrost cen może jednak spowodować, że inwestorzy zaczną się tego obawiać i będą dążyć do obniżenia siły nabywczej pieniądza, wyprzedając na rynku międzynarodowym Forex polską walutę i przyczyniając się do spadku jej wartości wobec innych walut światowych. Dlatego już teraz warto rozważyć oszczędzanie w walutach obcych, przy czym najlepiej będzie wybrać waluty rezerwowe, z dolarem amerykańskim na czele, oraz tak zwane bezpieczne przystanie, jak frank szwajcarski. Dolar jest walutą cieszącą się dużym zaufaniem inwestorów, podobnie jak złoto. Frank z kolei ma stabilną wartość. Wprowadzeniem do swojego portfela inwestycyjnego walut egzotycznych, które w najbliższym czasie, zgodnie z przewidywaniami analityków, mają szansę umacniać swoją wartość, mogą być bardziej zainteresowani inwestorzy niż osoby chcące bezpiecznie oszczędzać. W jaką walutę opłaca się inwestować, kiedy nie mamy doświadczenia w inwestowaniu? Załóżmy, że jesteś osobą, która nigdy wcześniej nie inwestowała w waluty obce. W jaką najlepiej inwestować, aby maksymalnie ograniczać ryzyko? Najlepiej w waluty nazywane bezpiecznymi przystaniami, jak wspominany już dolar amerykański, euro, frank szwajcarski i funt brytyjski. Wszystko dlatego, że są mniej narażone na spadek wartości niż waluty egzotyczne, do których grona zalicza się także złotówkę. Najważniejsze przy podejmowaniu takich inwestycji na rynku Forex jest przeanalizowanie ryzyka i panującej na rynku sytuacji. Przyda się co najmniej podstawowa wiedza na temat zależności kursów. Na początek nie warto też stosować dźwigni finansowej, która jest dostępna na rynku Forex. Choć stwarza ona większe szanse na wypracowanie ponadprzeciętnych zysków, to jednak jej zastosowanie zwielokrotnia poziom ryzyka. Dodatkowo dobrym pomysłem przy rozpoczynaniu przygody z inwestowaniem na Forexie jest skupienie się na parach walutowych zawierających dolara amerykańskiego. Chodzi tu w pierwszej kolejności o tzw. główne pary walutowe typu majors, w których jest on wyceniany względem: euro (EUR), funta brytyjskiego (GBP), franka szwajcarskiego (CHF), jena japońskiego (JPY), dolara australijskiego (AUD), dolara kanadyjskiego (CAD), dolara nowozelandzkiego (NZD). Pary te charakteryzują się najwyższym poziomem płynności – łatwo je kupić i zbyć, kiedy przyjdzie na to czas – a inwestowanie w nie wiąże się z niskim spreadem. Daje to swobodę stosowania różnych strategii krótkoterminowych. Czy warto inwestować w waluty? Podsumowanie Inwestowanie w waluty jest sposobem na dywersyfikację portfela. Początkujący powinni przy tym wybierać waluty główne – majors, a z czasem zainteresować się parami krzyżowymi, tzw. minors, w których nie występuje dolar amerykański. Natomiast nie jest to jedyny sposób na dobre lokowanie posiadanych środków finansowych. W co inwestować w 2022 roku? W surowce, złoto, a także akcje na giełdzie. Zobacz także: Czy opłaca się obecnie inwestować w lokaty? Czy warto inwestować w kryptowaluty? Jak otrzymać kredyt inwestycyjny?